Kwota wolna od zajęcia komorniczego – ile komornik nie może zająć?

Spotkanie z komornikiem to zwykle mieszanka stresu, chaosu i poczucia, że nad niczym nie ma się kontroli. Tymczasem zasady zajęć są dość konkretne, a kwota wolna od zajęcia komorniczego to twardy limit, którego komornik i pracodawca muszą przestrzegać. Zrozumienie tych limitów pozwala szybciej ogarnąć sytuację i realnie zaplanować domowy budżet, zamiast tylko czekać na „kolejne potrącenie z pensji”. Poniżej konkretnie: ile komornik może zabrać, ile musi zostawić i jak pilnować, żeby nie było nadużyć.

Czym jest kwota wolna od zajęcia komorniczego

Kwota wolna to minimalna część dochodu, której komornik nie może ruszyć przy egzekucji zwykłych długów (np. kredyty, pożyczki, rachunki). Ma ona gwarantować, że dłużnikowi zostanie coś na życie.

Nie ma jednej, uniwersalnej kwoty wolnej. Jej wysokość zależy od:

  • źródła dochodu (etat, emerytura, zlecenie, działalność itp.),
  • rodzaju długu (zwykły dług czy alimenty),
  • roku i miesiąca – bo powiązana jest z minimalnym wynagrodzeniem lub najniższą emeryturą.

To oznacza, że dokładnie ten sam dług przy różnych formach zatrudnienia może być zajmowany zupełnie inaczej. I tu zaczynają się najczęstsze nieporozumienia.

Najważniejsze: przy zwykłych długach z wynagrodzenia na etacie musi zostać co najmniej 100% minimalnego wynagrodzenia za pracę (po potrąceniu składek i podatku).

Kwota wolna od zajęcia z wynagrodzenia za pracę (etat)

Przy umowie o pracę zasady są najbardziej korzystne dla dłużnika i najbardziej przejrzyste. Dla długów innych niż alimenty obowiązuje:

  • komornik nie może zająć więcej niż 50% wynagrodzenia, oraz
  • musi pozostawić co najmniej równowartość minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Kwota wolna a minimalne wynagrodzenie w 2024 r.

W 2024 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi:

  • od 1 stycznia do 30 czerwca 2024 r. – 4242 zł brutto,
  • od 1 lipca do 31 grudnia 2024 r. – 4300 zł brutto.

Kwota wolna liczona jest od wynagrodzenia po potrąceniu składek ZUS i podatku, czyli de facto od kwoty „na rękę”. W praktyce oznacza to, że przy pełnym etacie i płacy minimalnej komornik nie powinien zabrać z pensji ani złotówki przy zwykłych długach – bo wszystko mieści się w kwocie wolnej.

Dopiero od nadwyżki ponad minimalne wynagrodzenie można dokonywać potrąceń, z zachowaniem limitu 50%. Im większa pensja, tym wyższa kwota potrącenia, ale zawsze coś musi zostać na koncie.

Wyjątek: długi alimentacyjne

Przy zobowiązaniach alimentacyjnych ochrona jest znacząco mniejsza. Wtedy komornik może:

  • zająć do 60% wynagrodzenia,
  • a kwota wolna wynikająca z minimalnego wynagrodzenia nie obowiązuje.

Oznacza to, że przy alimentach pensja może spaść bardzo nisko. Nadal jednak nie można zająć 100% – musi zostać przynajmniej 40% wynagrodzenia.

Przy alimentach z etatu nie ma ochrony na poziomie „minimum krajowego”. Jest tylko limit 60% maksymalnego zajęcia.

Kwota wolna na rachunku bankowym – ile komornik musi zostawić na koncie

Osobny temat to zajęcie rachunku bankowego. Tu obowiązuje inny mechanizm niż przy wynagrodzeniu z etatu – bank nie analizuje, czy to pensja, czy coś innego (poza wyraźnie ustawowo wyłączonymi świadczeniami).

W 2024 r. kwota wolna na rachunku bankowym wynosi:

75% minimalnego wynagrodzenia za pracę miesięcznie na jednego dłużnika w jednym banku.

Co to znaczy w liczbach:

  • styczeń–czerwiec 2024 r.: 75% z 4242 zł = 3181,50 zł,
  • lipiec–grudzień 2024 r.: 75% z 4300 zł = 3225 zł.

To limit miesięczny, nie dzienny. Gdy kwota ta zostanie w danym miesiącu „wykorzystana” (przelewy, wypłaty), wszystko ponad to bank blokuje i przekazuje komornikowi.

Jeden dłużnik, kilka kont – jak liczy się kwotę wolną

Kwota wolna dotyczy jednego dłużnika w jednym banku, a nie jednego rachunku. Jeśli są trzy konta osobiste w tym samym banku, wszystkie razem mają jedną wspólną kwotę wolną. Jeśli są konta w dwóch różnych bankach, w każdym z nich przysługuje osobna kwota wolna.

Nie ma przy tym znaczenia, ile jest zajęć komorniczych. Kwota wolna na rachunku jest jedna – nawet przy pięciu komornikach.

Kwota wolna na rachunku bankowym to limit techniczny banku, a nie „dodatkowy bonus” poza ochroną wynagrodzenia. Jeśli pensja jest już chroniona u pracodawcy, na konto często wpływa tylko część wolna od zajęcia.

Emerytury i renty – inna kwota wolna niż przy etacie

Przy emeryturach i rentach zasady są osobne i wynikają z przepisów dotyczących ZUS.

W 2024 r. najniższa emerytura (od marca) wynosi 1780,96 zł brutto. Z tej kwoty wynika ochrona przed komornikiem.

Ile komornik może zająć z emerytury

Dla większości długów (niealimentacyjnych):

  • komornik może zająć do 25% emerytury lub renty,
  • musi jednak zostawić co najmniej 75% najniższej emerytury.

Czyli w 2024 r. kwota wolna to około 1335,72 zł (75% z 1780,96 zł) – poniżej tego progu nie powinno być zejścia, niezależnie od wysokości długu.

Przy alimentach limity są ostrzejsze – zajęcie może sięgnąć 60%, a realna kwota pozostająca na życie jest niższa. Warto każdorazowo sprawdzić to w aktualnych komunikatach ZUS, bo zasady co do procentów pozostają podobne, ale kwoty zmieniają się przy każdej waloryzacji.

Umowy zlecenia, o dzieło i działalność – tu łatwiej o pełne zajęcie

Najwięcej problemów pojawia się przy osobach pracujących na umowie zleceniu, o dzieło lub prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. W tych przypadkach co do zasady nie ma automatycznej kwoty wolnej takiej jak na etacie.

Kiedy zlecenie jest chronione jak etat

Zlecenie może korzystać z ochrony podobnej do umowy o pracę, jeśli w praktyce jest jedynym, stałym źródłem utrzymania i ma charakter podobny do stosunku pracy. Wtedy można żądać od komornika, aby potraktował je jak wynagrodzenie za pracę.

Potrzebne jest wtedy:

  • oświadczenie dłużnika,
  • często też potwierdzenie zleceniodawcy (np. że zlecenie jest stałe, miesięczne, jedyne źródło dochodu).

Bez takiego wniosku zlecenie traktowane jest jak „zwykłe wierzytelności” i może zostać zajęte praktycznie w całości (z wyjątkiem pewnych świadczeń socjalnych i rodzinnych).

Przy działalności gospodarczej sytuacja jest jeszcze trudniejsza – nie ma ustawowej kwoty wolnej od zajęcia z przychodów firmy. Komornik może zająć rachunek firmowy w całości, pozostawiając jedynie wspomnianą kwotę wolną na koncie (jeśli to rachunek osobisty, a nie stricte firmowy).

Świadczenia, których komornik nie może zająć

Nie wszystkie wpływy na konto mogą być przedmiotem egzekucji. Część świadczeń jest ustawowo wyłączona spod zajęcia. Należą do nich m.in.:

  • świadczenie wychowawcze 800+,
  • zasiłki rodzinne, pielęgnacyjne, dla opiekunów,
  • świadczenia z pomocy społecznej,
  • niektóre dodatki i świadczenia dla osób z niepełnosprawnościami,
  • alimenty otrzymywane na dzieci.

Problem w tym, że bank technicznie nie zawsze rozpoznaje, co jest czym, i często blokuje wszystko „hurtowo” na podstawie zajęcia rachunku. Wtedy konieczna jest reakcja dłużnika.

Jeśli na rachunek wpływają świadczenia typu 800+, zasiłki rodzinne czy z pomocy społecznej, a bank je blokuje – trzeba złożyć w banku reklamację z dokumentami potwierdzającymi źródło wpływów. Bank ma obowiązek środki zwolnić.

Jak pilnować, by komornik nie zabrał za dużo

Teoretycznie wszystko powinno działać automatycznie, ale w praktyce zdarzają się błędy: ze strony pracodawcy, banku albo przy kilku równoległych zajęciach.

Kroki, które warto wykonać

  1. Sprawdzenie rodzaju długu – czy to alimenty, czy „zwykłe” zadłużenie. Od tego zależą limity zajęcia.
  2. Weryfikacja wynagrodzenia – ile brutto i netto, czy to etat, czy zlecenie. Przy etacie łatwo policzyć, co powinno zostać na koncie.
  3. Kontrola pasków z wypłaty – pracodawca ma obowiązek informować o wysokości potrąceń. Warto sprawdzić, czy nie przekracza 50%/60% oraz czy pozostawia minimum (przy zwykłych długach z etatu).
  4. Kontakt z komornikiem na piśmie – w razie wątpliwości można zażądać wyjaśnienia sposobu wyliczenia potrąceń. Dobrą praktyką jest powołanie się wprost na „kwotę wolną z tytułu minimalnego wynagrodzenia za pracę”.
  5. Wniosek o traktowanie zlecenia jak etatu – jeśli zlecenie jest jedynym stałym dochodem, warto formalnie o to zawnioskować.

Przy rażących błędach – np. zajęciu niemal całej pensji z etatu przy zwykłych długach – możliwe jest złożenie skargi na czynności komornika do sądu. To już jednak cięższy kaliber i dobrze poprzedzić go dokładnym zebraniem dokumentów oraz prostym listem z żądaniem korekty.

Planowanie finansowe przy egzekucji komorniczej

Znajomość kwoty wolnej pozwala przestać działać „w ciemno” i zacząć planować budżet z uwzględnieniem realnie dostępnych pieniędzy. Przy odpowiednim podejściu komornik przestaje być totalną katastrofą, a staje się bolesnym, ale obliczalnym kosztem.

Kilka praktycznych zasad:

  • opierać miesięczny budżet na tym, co faktycznie zostaje po potrąceniach, a nie na kwocie brutto czy teoretycznym wynagrodzeniu,
  • unikać rozpraszania wpływów po wielu kontach w tym samym banku – kwota wolna i tak jest jedna na bank, tylko trudniej nad nią zapanować,
  • dokładnie oddzielić środki, które są wyłączone spod egzekucji (świadczenia rodzinne, 800+), i w razie blokady od razu reagować w banku,
  • przy kilku długach rozważyć ugody z wierzycielami – czasem lepiej mieć jedną, sensownie rozłożoną ratę niż kilku komorników uderzających w tę samą pensję.

Kwota wolna od zajęcia komorniczego nie sprawi, że długi znikną, ale daje konkretną bazę do policzenia, na czym tak naprawdę stoi domowy budżet. A bez tego trudno mówić o jakimkolwiek sensownym planowaniu finansowym – nawet w kryzysie.